Duma i uprzedzenie 2005

Duma i uprzedzenie (2005 Pride & Prejudice)

czas trwania: 2 godz. 15 min.
gatunek: Kostiumowy, Melodramat
premiera: 13 stycznia 2006 (Polska) 25 lipca 2005 (świat)
reżyseria: Joe Wright
scenariusz: Deborah Moggach

Do malowniczego Netherfield przybywa przystojny i bogaty Charles Bingley z zamiarem osiedlenia się tam na stałe. Przybysz wzbudza żywe zainteresowanie lokalnej społeczności, zwłaszcza niebogatych panien na wydaniu. Na zawarciu bliższej znajomości z nowym sąsiadem zależy szczególnie pani Bennet, matce pięciu dorosłych córek, których jedyną szansą na dostatnie życie jest bogate zamążpójście. Sprawa jest paląca, gdyż cały rodzinny majątek ma wkrótce przejść w ręce antypatycznego kuzyna, pana Collinsa. Początkowo wszystko układa się po myśli pani Bennet. Bingley zakochuje się w jej najstarszej i najładniejszej córce, Jane. Tymczasem jego najlepszy przyjaciel, ponury i wyniosły pan Darcy, obdarza zainteresowaniem jej młodszą siostrę, Elżbietę.

Obsada:

Keira Knightley (Elizabeth Bennet), Matthew Macfadyen (Pan Darcy), Donald Sutherland (Pan Bennet), Brenda Blethyn (Pani Bennet), Rosamund Pike (Jane Bennet), Jena Malone (Lydia Bennet), Carey Mulligan (Kitty Bennet), Talulah Riley (Mary Bennet), Judi Dench (Lady Catherine de Bourgh), Tom Hollander (Pan Collins) i inni.

Po kliknięciu w link można odtworzyć fragment filmu:

Duma i uprzedzenie

13 Responses to Duma i uprzedzenie 2005

  1. EB powiedział:

    Dziwie się gdy osoba interesująca się Jane Austen pisze, że ta „ekranizacja” jest najbardziej warta obejrzenia. Pomijając fatalny wybór aktorów – totalne zakłamanie przedstawionych postaci, to samo przedstawienie epoki, w której żyła JA było porażająco błędne! Reżyser i scenarzysta kompletnie nie mający wiedzy na temat tego okresu zrobili tanie romansidło dla mało wymagającego widza. Złe stroje, złe fryzury, zachowanie niektórych postaci typowo współczesne… Równie dobrze reżyser mógł zrobić ekranizację książki przełożona na czasy współczesne, myślę, że film byłby bardziej wart obejrzenia.
    Wszystkie poprzednie ekranizacje Dumy były lepsze od tej, a króluje (takie zdanie podziela większość miłośników twórczości JA) wciąż serial BBC z 1995 roku. Serial tak zbliżony do książki i tak prawdziwie przedstawiony, że można oglądać go non stop tak jak non stop się czyta książkę i nie ma się dosyć! Polecam tą ekranizację film 05 lepiej omijać szerokim łukiem.

    • Miss Jane Austen Miss Jane Austen powiedział:

      Wstyd się przyznać, ale nie miałam możliwości obejrzenia całości „Dumy i uprzedzenia” z roku 1995, a jedynie niewielkie fragmenty. BBC to moja ulubiona stacja i wiem, że seriale te są warte obejrzenia, jak na przykład „Mała Dorrit” czy „Lark Rise to Candleford”. Ponadto w filmie gra znakomity brytyjski aktor, Colin Firth. Mam nadzieję, że wkrótce zapoznam się z tą ekranizacją. Oprócz rzetelnego oddania treści książki zwracam uwagę na muzykę, aktorów i całokształt filmu. Nie mogę znieść, że Elizabeth jest taka „dojrzała”. A aktorów „Dumy i uprzedzenia” z 2005 roku wprost uwielbiam. Myślę, że wybór ekranizacji zależy od gustu każdego odbiorcy, a mamy w tym względzie inne opinie (chociaż faktycznie powinnam zapoznać się z obiema wersjami, abym mogła ostatecznie zdecydować). Wiem jedno: nic nie zastąpi książki Jane Austen, a zapewne obie wersje filmu są dobre, ponieważ powstały na podstawie ulubionej lektury. Pozdrawiam.

    • pemberli powiedział:

      Bardzo mi się podoba ten komentarz i w pełni się z nim zgadzam, a widziałam wszystkie seriale i filmy – ekranizacje „Dumy i uprzedzenia”. Serial BBC oglądałam wielokrotnie – nie zliczę ile razy – natomiast film z 2005 roku – tylko 2 razy. Ten drugi raz – chyba tylko po to, by przekonać się raz jeszcze, że firm jest zbyt… współczesny, odległy od prozy JA i w niezamierzony sposób komiczny, tam gdzie się tego wcale nie spodziewałam („grzywka” Bingeya!!!). Aktorów – lubię, ale… w innych filmach.
      Co do serialu BBC – to ma ten klimat, który tworzy książka, aż żal, że się kończy… Można się zakochać w miłości Darcy’ ego do Lizzy; zresztą uwielbiam klimat wizyty Elizabeth w Pemberley… achy i ochy mogłabym mnożyć, ale to moje prywatne zdanie wielbicielki JA. Mam tylko nieśmiałe przeczucie, że sama autorka podzieliłaby moje zdanie :)

      • Miss Jane Austen Miss Jane Austen powiedział:

        Dziękuję Ci za komentarz. To miłe, że goście odwiedzają tę stronę. Seriale BBC pozwoliły mi odkryć wielką słabość do wszystkiego co angielskie, irlandzkie, dzięki niej poznałam jaka wspaniała była przeszłość (chociaż zdaję sobie sprawę, że teraz ludzie na świecie mają o niebo lepiej, ale jednak zatraciliśmy dorobek kulturowy, zasady dobrego wychowania, wiele wartości- to sprawa wojen i okresu totalitaryzmu). Uwielbiam seriale kostiumowe i aktorów grających w Brytyjskich filmach. A stacja BBC to mistrzostwo. Tess, Mała Dorrit, Emma, Z Lark Rise do Candleford. Mogłabym tak wymieniać.

    • anka powiedział:

      Też mnie to bardzo zaskoczyło… Widać że aurotka blogu zainspirowana została filmem, i to cieszy, bo dzieki temu poznała zapewne książkę, ale poruszając tematy Dumy i Uprzedzenia nie powinno się wspominać tego filmu bo do Jane Austen i epoki regency ma bardzo daleko!
      A sam blog podoba mi się, ale mógłby zostać lepiej rozbudowany bo tematyka jest obszerna!

  2. back powiedział:

    Ja osobiście bardzo się nie zgadzam z komentarzem EB. Zastanawiam się skąd ta opinia, nie sądzę by reżyserzy robiąc taki film nie mieli pojęcia o tamtych czasach, bardzo łatwo pani rzuca oskarżenia. Najbardziej razi mnie pani uwaga co do strojów czy fryzur, które przecież idealnie odzwierciedlają początek XIXw. ,w którym na powrót zaczęto wracać do form antycznych, Anglia w tamtych czasach wyodrębniła własny styl Regency zapożyczony z biedermecer czy emire. Wielkie ukłony dla aktorów… nie wyobrażam sobie lepiej zagranej postaci Elżbiety , Darcy’ego , pani Bennet itd. O tym jak wypadli aktorzy i cały film świadczą również liczne nagrody…

    • anka powiedział:

      No nie, w żadnym wypadku! Film 2005 był komercyjnym romansidłem opartym na bohaterach z książki, którego akcję można było ulokowac w każdej innej erze… Nawet zachowanie było nie takie jakie wymagały to obyczaje ery regency! A aktorzy byli fatalnie dobrani o ich grze już nie wspomnę…

  3. Mrs Darcy powiedział:

    Pomijając fakt, iż sam reżyser oraz aktor grający Darcy’ego sami się przyznali, że nie czytali książki przed zrobieniem filmu (co samo w sobie ich dyskredytuje) to oglądając ten film bardzo szybko można dojśc do takich wniosków! Ten film absolutnie nie oddaje atmosfery ani w jakikolwiek spoóśb nie jest bliski nie tylko książce ale i samej epoce! Wszystko w tym filmie było nie takie jakie powinno być!
    Scenariusz ustawiony pod ciągłe chichoty, chamskie zachowanie, całkowita ignorancja przyjętych wtedy zwyczajów! Fryzury pań wyglądały jakby same sobie je zrobiły w pięć minut, a nie jakby służące nad nimi misternie pracowały cały ranek, do tego do niedopomyślenia było, żeby dorosła kobieta pokazywała się publicznie poza domem w rozpuszczonych włosach a filmowa Elizabeth cały czas paradowała rozczochrana. Dla przykładu scena oświadczyn, tych pierwszych jak i drugich mało, że nie zgodna z książką to i z tamtymi czasami. Pan Darcy nagla pojawia się w nocy, wręcz wyłania się we mgle, bez konia, nie ubrany (chyba jeszcze w pidżamie) z wywaloną klatą – analogicznie do naszych czasów wyglądałoby to tak, jakby facet przyszedł do damy w samych slipkach!!! Postaci dalszego planu także nie wiadomo do końca z jakiej epoki były a sale balowe były w formie dożynkowych szop.
    Kolejna sprawa, posiadłość Bennetów… Jane Austen pisząc o ubogim domu, nie miała na myśli szopy! Rodzina Bennetów pomimo iż nie była bogata, to jednak miała przychód 2 tys funtów rocznie co było dość sporą kwotą na tamte czasy i była to jednak i przede wszystkim rodzina szlachecka, a w filmie została ukazana jak rodzina wieśniaków! W filmie mieszkają w jakimś dworku z całym inwentarzem w otoczenieniu wszechobecnego błota. Jakim trzeba być ignorantem by rodzinę szlachecką ukazać w taki sposób??? Do tej pory w koszmarach przypomina mi się scena gdy Darcy czeka na decyzję pana Benneta w sprawe ręki Lizzy, siedzi na czyms co przypomina ławkę a w koło biega drób oraz świnie.. Pomijmy całkowicie fakt, iż powinien siedzieć w salonie…
    Aktorzy… kolejna tragiczna pomyłka tej produkcji. Tak w skrócie…
    Pan Bennet nieogolony wiejski pijak a nie ironiczny, inteligentny dżentelmen, jak opisywała go Austen.
    Elizabeth Bennet: Pomijając wygląd, który swoją drogą daleki jest opisowi literackiemu, książkowa Lizzy jest niezwykle inteligentna, jednym zdaniem potrafi kogoś spoliczkować. Do tego bardzo dojrzała, z poczuciem humoru, twardo stąpająca po ziemi a w filmie została przedstawiona jako niedojrzała, pyskata, głupia i wiecznie chichocząca się damulka (nawet książkowa Lydia zachowywała się od niej lepiej…)
    Pan Darcy: Prawdziwy mężczyna, powściągliwy w słowach, w gestach, pod fasadą dumy skrywał tak naprawde trochę nieśmiałego, obdarzonego niewątpliwymi zaletami ducha mężczynę. W filmie Darcy przypomina totalnego przygłupa, pozbawionego ikry gbura, który nie jest wcale dumny tylko wiecznie smutny, jakby się czegoś wiecznie bał. Serialowy Darcy (Colin Firth) zagrał oskarowo, był takim rasowym gentelmenem, z sylwetką, mądrymi oczami i szlachetną twarzą… i tą tytułową dumą.
    A co do ubioru, na tej stronie pod inną zakładką można poczytać jak ludzie ubierali się w tamtych czasach, odsyłam także do innych źródeł, których jest mnóstwo, by poczytać jak się ludzie zachowywali, jak ubierali, jakie były obyczaje, nawet język… a potem szczerze pomyśleć, jakiemu kinowi bliższy jest film. A gadanie o wielu nagrodach jest puste, ilość nagród w dzisiejszych czasach kompletnie nie odzwierciedla jakości danej produkcji.
    Ogólnie film jest dla osób (w większości nastolatków, których boli czasami trochę pomyśleć), którzy chcieliby obejrzeć ładnie zrobione kostiumowe (bez określenie jakiej epoki się tyczy) romansidło, w tanim amerykańskim stylu. Dla miłośników sztuki, którzy cenią grę aktorską i wiarygodność na ekranie, polecam wersję BBC z 1995 roku.
    Dodam jeszcze na koniec że ten film jest najgorszą ekranizacją jakiejkolwiek ksiązki Jane Austen. Po prostu totalne dno!

  4. Mrs Darcy powiedział:

    @janeausten piszesz że nie widziałaś ekranizacji z 1995 roku a potem wypowiadasz się na temat Lizzy, że jest taka dojrzała? – pomiajam fakt, że jest właśnie taka, jaką opisywała Austen… Do tego jak cię dobrze zrozumiałam, piszesz o filmie, że jest rzetelny z książką….. Doprawy mówimy o tym samym? Bo film poza nazwiskami postaci oraz ogólnych wydarzeń niczym książki nie przypomina. Geberalnie wszystkie adaptacje BBC są znakomite, odnosi się to także innych adaptacji książek Jane, a to co amerykańskie, to trzeba szerokim łukiem omijać!

  5. Miss Jane Austen Miss Jane Austen powiedział:

    Początkowo przeczytałam książki, później natknęłam się na film. Uwielbiam twórczość Jane Austen, przeczytałam każdą jej powieść i zauważyłam wiele analogii w moim charakterze oraz charakterze autorki, dlatego jest mi tak bliska. Przypomniałam sobie jeszcze raz wszystkie komentarze. Rozbawił mnie ten fragment: „Pan Darcy nagle pojawia się w nocy, wręcz wyłania się we mgle, bez konia, nie ubrany (chyba jeszcze w pidżamie) z wywaloną klatą – analogicznie do naszych czasów wyglądałoby to tak, jakby facet przyszedł do damy w samych slipkach!!!”. O tym nie pomyślałam, ale muszę się zgodzić. Reżyser nie przemyślał zapewne sceny, stąd takie faux pas. Zwracam honor „Dumie i Uprzedzeniu” z 1995 roku. Obejrzałam serial niemal jednym tchem i przyznaję, że jestem zachwycona. Postać Pana Darcy’ego w wykonaniu Colina Firth’a to majstersztyk. Elizabeth również zachwyca, a aktorka grająca Jane ma typową angielską urodę i jest wprost prześliczna. Scenografia idealnie odzwierciedla klimat epoki regencji, kostiumy i fryzury również wpisują się w styl empire. Niestety, na skutek zauroczenia serialem z 1995, film mi spowszedniał. Zauważyłam w nim mnóstwo błędów, a ponadto wiele bardzo ważnych wątków zostało pominiętych. Dziękuję Wam za to, że przekonaliście mnie, abym dała szansę serialowi. Równocześnie przepraszam, że zignorowałam klasyk. Dziękuję wszystkim za komentarze. Pozdrawiam.

  6. Kasia powiedział:

    Tak czytam komenatrze, mam nadzieję, że autorka tego blogu obejrzała już adaptację BBC? – To jest absolutny mus!
    Na temat filmu z 2005 roku staram sie nie wypowiadać, bo nie potafię ani jednej miłej rzeczy na jego temat napisać, film fatalny pod każdym względem.
    Powyżej pojawił sie komentarz dotyczący kostiumów, autorka tego blogu poświęciła stronę na ten temat, odsyłam i polecam, jest tam wszystko to, czego w filmie z 2005 roku nie spotkacie :)

  7. Miss Jane Austen Miss Jane Austen powiedział:

    Tak. Komentarz wyżej (jedno miejsce nad Pani komentarzem) jest mojego autorstwa (czyli autorki strony). Piszę w nim, że obejrzałam serial BBC i uważam, że jest wspaniały.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


6 + = dziewięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>